Skąd się wzięliśmy
Firma powstała w 2015 roku z konkretnej obserwacji: organizacje tracą czas i zasoby na ręczne uzgadnianie danych między systemami księgowymi, bankowymi i raportowymi. Nikt nie powinien spędzać piątku na porównywaniu arkuszy.
Zaczęliśmy od małych projektów dla firm z sektora MŚP. Z każdym wdrożeniem rozumieliśmy lepiej, gdzie leżą prawdziwe wąskie gardła przepływu danych finansowych.
Dziś obsługujemy klientów z całej Polski - od przedsiębiorstw produkcyjnych po instytucje finansowe. Każdy projekt traktujemy jako zadanie inżynierskie, nie sprzedażowe.
Naszym celem nie jest bycie największym dostawcą na rynku. Zależy nam na tym, żeby każdy klient miał dane, którym może ufać - bez codziennych interwencji i ręcznych korekt.
Jak się rozwijaliśmy
Każdy etap wynikał z konkretnych potrzeb klientów, nie z planów ekspansji pisanych w arkuszach kalkulacyjnych.
Trzy pierwsze projekty integracji między systemami ERP a platformami bankowymi. Każdy z nich ujawnił inne typy niezgodności danych.
Dołączyli do nas specjaliści od architektury danych. Zaczęliśmy obsługiwać projekty wymagające synchronizacji w czasie rzeczywistym między wieloma systemami jednocześnie.
Przenieśliśmy cały model pracy do formatu zdalnego. Okazało się, że większość problemów z integracją można diagnozować i rozwiązywać bez wizyty w siedzibie klienta.
Ponad trzystu klientów z różnych sektorów. Standardowy czas wdrożenia skrócił się z kilku miesięcy do kilku tygodni dzięki wypracowanym protokołom diagnostycznym.
Ludzie za projektem
Nie prezentujemy tutaj całego zespołu. Pokazujemy osoby, z którymi klient ma bezpośredni kontakt podczas projektu.
Odpowiada za dobór technologii i projektowanie przepływów danych. Pracował wcześniej przy systemach raportowania dla sektora bankowego.
Prowadzi rozmowy diagnostyczne z klientami i tłumaczy wymagania biznesowe na specyfikacje techniczne. Specjalizuje się w niezgodnościach między systemami księgowymi a hurtowniami danych.
Zajmuje się walidacją i mapowaniem danych między formatami. Jego zadaniem jest znalezienie źródła niezgodności, zanim trafi ona do raportu finansowego.
Jak faktycznie pracujemy
Każdy projekt zaczyna się od diagnozy, nie od propozycji handlowej. Chcemy najpierw zrozumieć, gdzie dane się rozjeżdżają i dlaczego - zanim zaproponujemy jakiekolwiek rozwiązanie.
Pierwsza rozmowa z klientem trwa zazwyczaj 60–90 minut. Pytamy o konkretne systemy, częstotliwość synchronizacji, rodzaje danych i miejsca, gdzie pojawiają się rozbieżności. Nie używamy gotowych szablonów - każda sytuacja jest inna.
Po diagnozie przygotowujemy pisemny opis problemu i proponowane podejście. Klient może je zaakceptować, zmodyfikować lub odrzucić. Nie ma presji na szybką decyzję.
- Diagnostyka przed każdym wdrożeniem - bez założeń z góry
- Dokumentacja każdego przepływu danych i punktu integracji
- Testy na danych rzeczywistych, nie na próbkach syntetycznych
- Przekazanie wiedzy - klient rozumie, co zrobiliśmy i dlaczego